Czym jest Ekonofizyka?

Drukuj

Fizyka pierwszego kontaktu, ta szkolna, definiowana bywa jako nauka, której domeną jest szeroko rozumiana przyroda nieożywiona. Jest to oczywiście prawdą: współczesna fizyka pozwoliła nam zrozumieć przewodnictwo elektryczne, kwantową teleportację, związki grawitacji z geometrią czasoprzestrzeni, kwarkową budowę protonu czy własności półprzewodników. Dzięki tej wiedzy doświadczamy dziś licznych dobrodziejstw rozwoju technologii: mamy komputery, lasery, nawigację satelitarną, wysoce specjalistyczną diagnostykę medyczną oraz, jako produkt uboczny, internet.

Ostatnie lata poprzedniego stulecia pokazały jednak, że ograniczenie obszaru zainteresowań fizyki do przyrody nieożywionej jest nieuzasadnionym reliktem dawnych lat. Pojawiła się biofizyka, fizyka statystyczna objęła swym zakresem badanie dynamiki populacji bakterii, wirusów czy lisów i zajęcy. Okazało się, że współcześni fizycy są dobrze przygotowani do badania zjawisk, które nie wchodzą w zakres ortodoksyjnie rozumianej fizyki. Mówiąc nieco pokrętnie: fizyk interesuje się tym co interesujące. Oceniając w przybliżeniu, 20% każdego portalu informacyjnego to szeroko rozumiane „informacje biznesowe”. Oznacza to, że są one interesujące. Przyczyna jest oczywista. Nawet nieświadomie pozostajemy uczestnikami zjawiska socjo-ekonomicznego znanego pod nazwą rynku. Jak okazało się w ostatnich latach zjawisko to można bardzo skutecznie badać i opisywać stosując metody współczesnej fizyki. Pojawiła się ekonofizyka. Fizycy wykorzystują wiedzę zdobytą w badaniu zjawisk losowych, a także teorię chaosu, aby efektywnie modelować dynamikę instrumentów finansowych. Szeroko rozumiany rynek jest niezwykle skomplikowanym układem złożonym, oplecionym siecią powiązań, których natura pozostaje w dużej mierze nieznana. Tutaj również fizyka daje badaczom niezbędne narzędzia: fizykę statystyczną a w szczególności teorię sieci złożonych.

Współczesne metody fizyki okazały się być szczególnie skuteczne w modelowaniu ryzyka. Rozważmy uproszczony przykład. Będąc posiadaczem instrumentu finansowego, którego przyszłą wartość przewiduję w oparciu o pewien model matematyczny, chciałbym być w stanie przewidzieć czas, kiedy wartość instrumentu przekroczy wartość dla mnie krytyczną.

Dolną, oznaczającą moją ruinę, lub górną, oznaczającą kłopot z fiskusem. Czas osiągnięcia krytycznych wartości może służyć za najprostszą miarę ryzyka podjętego przez inwestora. Ponieważ stosowany model matematyczny niemal zawsze zawiera czynniki losowe, sensowną miarą jest średni (oczekiwany) czas osiągnięcia granic, problem od dawna znany fizykom w nieco innych kontekstach.

Jeden centymetr sześcienny typowego gazu zawiera około 100000000000000000000000 cząstek. Modelowanie dynamiki ich ruchu jest trudne. Wymaga sprawnych komputerów i wysoce specjalistycznych metod numerycznych. Tutaj również fizycy mogą wiele zaoferować tym, którzy próbują przewidzieć przyszłość na rynku.

Oczywiście ekonofizyka jest nauką praktyczną, do pewnego stopnia inżynierską, jednak nie można wykluczyć, że badania prowadzone przez fizyków zaowocują znalezieniem fundamentalnych zasad kierujących dynamiką rynku. Pogłębione zrozumienie zjawisk rynkowych pozwoliłoby ekonomii wejść do grona nauk ścisłych, a nam, w przyszłości, uniknąć zjawisk ekstremalnych i katastroficznych.